poniedziałek, 25 października 2010

To co było trzymamy w pamięci, tak jak stare fotografie w albumie...

Uczyłam się ostatnio z Roztańczoną uczyłyśmy się na nocce u niej matmy ;) W szkole nic ciekawego. Dzisiaj prawie zgubiłam moją ukochaną bransoletkę ale Kociara pomogła mi ją znaleźć. Dziękuje :) Bardzo ją lubię, tą bransoletkę (ale Kociarę też :)) Wiszą na niej dwa wisiorki. Bursztynowe serduszko od taty i osobliwy, srebrny klucz wiolinowy od mamy. Noszę też drugą bransoletkę, ale przyjaźni i łańcuszek ze srebrnym sercem, które dostałam od siostry. Nie mam o czym pisać... A, a 23 była pełnia. Lubię pełnie. W ogóle lubię noc... Jest taka tajemnicza ;P I w sobotę byłam u "pseudo wujka" ;) i ma on dwa małe kotki. Jejku śliczne były. Zuza była straszną rozrabiarą, ale się z nią za przyjaźniłam, a Zenek to taki pieszczoch. Moja sunia była zdziwiona jak przyjechałam do domu, gdy wąchała mój sweter. A teraz przesłuchuje płyty. Niektóre piosenki są naprawdę fajne, ale niektóre... Bez komentarza. No i robię wyklejanki z wycinków z gazet. Fajna zabawa. I fanie wychodzi. 


I dlaczego dziewczyny nic na blogach nie piszecie ? Ja czekam ;P Hehe 

piątek, 15 października 2010

Co tam w moim świecie ?

Ostatnio znowu byłam u babci. Spotkałam się z moją kuzynką ! Nie widziałyśmy się parę lat i było trochę tak jakbyśmy się dopiero poznały. Kiki jest odemnie o rok młodsza i chodzi do klasy sportowej, a swój talent sportowy odziedziczyła po tacie ( moim wujku ;)) Spędziłyśmy wspaniale cały weekend i było po prostu świetnie. A w tygodniu nie wydażyło się nic szczególnego. Kociara... a nieważne ;( Kociara to Kociara i tyle tylko myślałam że jest trochę inna. Więcej nie napisze bo nie chce pogorszyć sprawy, chociaż to nie ja powinnam sie o to matrwić... Powiem tylko, Kociara, wiesz co... byłam pewna, że jesteś inna niż Alka, ale się pomyliłam... Poza tym chyba się przeziębiłam, strasznie boli mnie głowa. Ostatnio cały czas kładłam się bardzo  późno, bo cały czas jakieś projekty, albumy, makiety itd. itp. I jeszcze ta pogoda... Dlaczego nie może wyjść słońce ? Cały czas tylko chmury. Gdyby chociaż padał deszcz, ale nie. Przynajmniej liście mają tak piękną barwę, że aż dech zapiera ;) A i 14 w dniu edukacji narodowej zrobiliśmy (znaczy sie moja klasa) przedstawienie. Wyszło super tylko z nagłośnieniem był problem. A ja i Niewidzialna ledwo zdążyłyśmy się przebrać, bo grałyśmy też z kółkiem tetralnym. Teraz będziemy wystawiać Opowieść Wigilijną ( z kółkiem). Nie mogę się doczekać ! Bardzo lubię zajęcia koła teatralnego. Jest tak profesjonalnie ale i zabawnie po prostu super ! To dzięki naszej pani. Jest prawdziwą aktorką i jeju, robi takie świetne charakterystyki ! Tlko ja czasami nie mogę iść... Ale to tylko czasami ! Chcę chodzić jak najczęściej ! No to do następnego ! Ale czemu dziewczyny nie piszą u siebie ? Parsley, Niewidzialna, czekam na wpisy !!

PS: Znowu ;P Chciałam powiedzieć, znaczy napisać, że Roztańczona nie miałaś szczęścia niestety bo dzisiaj był twój numerek a ciebie nie było w szkole ;) A dlaczego cię właśiewie nie było ? Napisz mi na gg !

sobota, 2 października 2010

Ale było super !

Z wczoraj na dzisiaj zrobiłyśmy nockę u Niewidzialnej ^^ Było super ! Najpierw zrobiłyśmy gofry. Myy. Kupiłyśmy też słodycze i byłyśmy naprawdę dobrze zaopatrzone. Po tej, jakże, wspaniałej uczcie, napisałyśmy pytania do gry, którą planowałyśmy zrealizować o północy. Następne na naszym grafiku był makijaż, malowałyśmy się na wzajem, potem przebrałyśmy w spódniczki i uczyliśmy się w szkole baletowej. Zajęcia prowadziła Parsley. Kręciłyśmy też reklamę naszej szkoły i robiłyśmy foty :) Grałyśmy też w tzw. papier-kosa, który polega na pisaniu pytania (o początku co, gdzie, kiedy itd.), zawijaniu kartki, tak, żeby nie było widać napisu i odpowiadaniu na kartce koleżanki. Ale było z tym śmiechu... Po wykąpaniu się zagrałyśmy w karty (ale w specjalne karty, ale jakie dokładnie, to nasza tajemnica, a ci, co mają wiedzieć to wiedzą ;)) i nastąpił moment na nasze szczere pytania. Gadałyśmy kupę czasu... Potem powtórzyłyśmy papierosa i karty, a potem opowiadałyśmy sobie historyjki. Zasnęłyśmy o1.30, po czym po jakiejś pół godzinie Parsley i Niewidzialną obudził piesio Niewidzialnej, bo strasznie szczekał. Ja dalej spałam. Dziewczyny pomalowały mnie jak spałam, ale się przestraszyłam,  jak zobaczyłam się potem w lustrze... ^^ W sumie Niewidzialna prawie nie spała. Rano grałyśmy w małpki, scrable i zrobiłyśmy tor przeszkód dla psa Niewidzialnej. Ale było super ! Szkoda, że Roztańczonej z nami nie było, ale jej strata... A potem pojechałam z rodzicami i z siostrą do parku linowego. Ale była zabawa ! To był mój pierwszy raz, więc poszłam za radą rodziców i zrezygnowałam ze średniego toru. Poruszałam się na najłatwiejszym. Nie miałabym szans, przejść trudniejszego toru (jeszcze 5 m nad ziemią). Ale było tak świetnie. Radze wam spróbować. Moja siostra się troche bała, ja prawie wcale, no troszeczke. Ale do zobaczenia !


PS: Znowu Post Scribtum, otóż radze wam spróbować ! Taki park linowy to świetna sprawa i wspaniała zabawa ! (I trochę adrenaliny ^^)