 |
| Książki to największy dar, jaki możemy sobie wyobrazić |
Już po feriach... :( Wcale przez nie nie pisałam (przed nimi i troszkę po nich też ;P ), ale byłam u babci jednej i u drugiej babci i nie miałam neta ;( Wysłałam list do Roztańczonej, przeczytałam dwie książki, jeździłam na sankach, łyżwach ect. Byłam też na basenie :) Czuje się jakby przed feriami było w szkole identycznie jak po nich, bo w gruncie rzeczy nic się przecież nie zmieniło... Przez całą zimową przerwe śniła mi się szkoła, raz że się spuźniłam, raz że szafki były aż do sufitu i musiałam wejść na szafke Nelli żeby odłożyć do mojej sweter, raz że się pokłóciłam z Parsley, że byliśmy z klasą na wycieczce, że przenieśliśmy się do książki ( 0.o* ) podobne dziwaczne, szkolne sny. Teraz już przeszły. Jej czasem świat sam podsówa nam pomysły, np. (co do mojego bloga nr. 2 i opowieści) już kilka razy spotkałam się z przeżyciami i sytuacjami, które idelnie pasowały by jako elementy np. akcji czy tworzące napięcie. Opisałam kilka scen wyrwanych z kontekstu, bo uczucia najlepiej opisuje się gdy jeszcze je odczuwamy, bo opisywanie ich "po czasie" nie daje takiego głębokiego i prawdziwego efektu. Nie jest łatwo pisać... Zauważyłam, że łatwiej było by narysować każdą z wymyślonych postaci, by "lepiej jej się przyjżeć", ale gdy akórat ja próbuje przelać je na papier nie za pomocą słów, lecz kropek i kresek bardzo je zniekształcam i po prostu szpece, więc muszę jak na razie zadowolić się obrazem mojej wyobraźni ;) Czytałam trochę moje dawne posty, wydaje mi się, że miałam wtedy więcej do pisania :) ale nie wiem. Na pewno najaktywniejsza byłam we wrześniu 2010 roku. Ale już kończe bo jest po 21, jutro do szkoły, a ja jeszcze chcę poczytać (czytam teraz "zaklinaza koni", jest spoko ^^ nietypowa historia). No więc kończę ;)
Do napisania ;***
*0.o to emotek Kociary