środa, 25 sierpnia 2010

Zagadkowe wycie...

Cześć wszystkim znowu !

Wczoraj wieczorem, gdy wyszłam z psem była pełnia księżyca i słyszałam wycie, jakby wilków. Na pewno to wył jakiś pies, dużo psów mieszka niedaleko naszego domu, ale czułam taki nastrój, wspaniały ale i straszny. Dodatkowo wokół zaczynała wić się mgła, bardzo gęsta. To było naprawdę fajne przeżycie... :) Ale potem w czasie kolacji cały nastrój pełni się rozwiał, bo jajko wpadło mi niechcący do herbaty, a potem prawie spadłam z krzesła ! To było po prostu komiczne. Jednak wieczorem dalej pamiętałam o tym zagadkowym wyciu... Lubię księżyc, a księżyc w pełni jest taki...magiczny. Gdy skończą się wakacje nie będę już miała tyle czasu, żeby myśleć o księżycu. Po co znowu zaczyna się rok szkolny ? Nie wiem. Wiem, że trzeba cieszyć się wakacjami, póki są i dlatego idę jutro z kumpelami do kina, obejrzymy coś fajnego. No ale ja na razie was żegnam. Do zobaczenia, znaczy napisania ( XD ) następnym razem ;)

Papatki !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Skomentuj :D I pamiętaj proszę, by się podpisać.