Kilka dni temu były moje urodzinki :D Przed wyjściem do szkoły moi bliscy złożyli mi serdeczne życzenia i wręczyli prezenty (moja siostra dała mi kolczyki, rodzice wspaniały, niebieski szalik w paski i urocze zawieszki oraz kaskę XD ). Dziewczyny z klasy [to znaczy Roztańczona, Parsley, Kociara i Niewidzialna] strasznie mnie wzruszyły. Wszystkie, gdy tylko weszłam do szkoły, zasypały mnie życzeniami, a potem wręczyły prezenty [z tym, że Kociara podarowała mi swój upominek /futerał na telefon, bo marudziłam, że mi się stary zepsół ;), taką super mini sztalugę z płótnem i dwa szklane serduszka/ już w piątek na urządzonej przezemnie nockę, ale o tym zaraz]. Potem jeszcze inne koleżanki i koledzy składali mi życzenia :) A co do nocki, o której wspominałam, to było super :) Szkoda, że nie przyszła Roztańczona, ale za to były Parsley, Kociara i Niewidzialna, spałyśmy na materacach, chociaż nie, miałyśmy spać na materacach, bo nie spałyśmy wcale, dobra ja troszkę spałam (ok. 1,5 godziny), a dziewczyny wcale. Kręciłyśmy "francuskie poradniki", nagrywałyśmy radio, skakałyśmy na materacach, grałyśmy w karty, eurobussines, robiłyśmy wróżby i opisywałyśmy wszystko na bierząco na blogu klasowym ;). Poza tym, że były moje urodziny, pojechaliśmy na mecze matematyczne, które przegraliśmy i dzisiaj zostałam w domu, gdyż byłam chora (konkretnie wymiotowałam). I to na tyle na dzisiaj. Niedługo się odezwe ;)
Do zobaczenia !
Chyba raczej ja z Klarą nagrywałyśmy :D
OdpowiedzUsuń