Ta, ostatnio pisałam, że koniec już za tydzień, a dziś pisze, że koniec już za nami, ale może końca w sumie nie było? Dziś, w domu, po oddaniu nam przez naszą fantastyczną panią Wychowawczynię oryginałów i kopi świadectw i punktów, płakałam... Bo wiem, że to koniec 6a, ale w sumie nie koniec naszych więzi. Świadczy o tym wspaniałe ognisko, które zorganizowaliśmy wczoraj, po naszym oficjalnym zakończeniu roku i to że w wakacje planujemy biwak na działce Patrycji. Niektórzy chcą żeby był kilkudniowy ;P Wiem, że będziemy spotykać się nie tylko "całą klasą", ale też małymi grupkami i parami i choć fakt, że to nie będzie to samo, jednak nasza przyjaźni pozostanie.
Ale mój płacz, teraz teraźniejszy, bo właśnie płacze, nie dotyczył i nie dotyczy tylko "rozłąki". Mam coraz większe wątpliwości co do mojego wyboru gimnazjum... No bo wiedziałam od razu, że nie pójdę tak jak większość klasy do siódemki, bo była ona w połowie rankingu gimnazjów, ale miałam do wyboru jedynkę, gdzie idą trzy fajne osoby, t. j.: Fendorf, Natalia i Anka F. oraz pewne prywatne Gimnazjum Językowe, które było na szczycie rankingu i na które postawiłam przede wszystkim przez baaaaaaardzo wysoki poziom. Tylko coraz bardziej boję się, że przez tą edukację stracę wszystko, co jest przypisane do mojego obecnego wieku: wszystkie więzi, przyjaźnie, miłości ect... No bo jak dzisiaj gadałam z Pati, z Klaru, one były z siódemki w sumie zadowolone, Fendorf i Natalia baaardzo zadowoleni z jedynki, będą w jednej klasie, Fendorf miał "branie" ;P i byli pełni pozytywnych emocji, ja też chciałabym przeżywać to z nimi, bo słuchanie ich historii to nie to samo co przeżywanie jej i wspominanie z nimi. Ale teraz nawet jakbym chciała i tak nic nie zmienie. Zobacze jak tam będzie, dziwię się sobie, dlaczego wcześniej tego do końca nie przemyślałam i nie stoczyłam tej wewnętrznej bitwy, która jeszcze nie jest "dyplomatycznie" zakończonia, bo mam na razie argumenty tylko po stronie jedynki. Za prywatnym jeszcze nie wiem, może tam będzie lepiej... Ale jeśli nie? Chciałabym nie mieć tych wątpliwości, a tu mam ich coraz więcej... Czemu nie postawiłam na przyjaciół? Bo fakt faktem, zawsze można się przenieść, tylko, czy to ma sens? Jakbym się przeniosła wybrałabym ich klasę, tylko, nie wiem, czy będę chciała. No i nie wiadomo, czy oni się tam dostaną, bo stali w kolejce do złożenia papierów 3 godziny! Co gdybym tylko ja się dostała? Byłoby tak samo jak teraz, albo gorzej... ;( Dobrze, że przynajmniej dla moich rodziców najbardziej będzie liczyło się to, żebym dobrze czuła się w szkole, bo jeśli nawet zależy im i mi na wiedzy, wiem, że bez przyjaciół i samopoczucia nic nie wyniosę nawet z najlepszej szkoły. Zobaczymy... Cieszę się też, że mam szansę zmienić decyzję, zobaczę, czy zechcę. W sumie, jak byłam na dniu otwartym i wg w tej prywatnej, to tamci ludzie byli naprawdę fajni :) Może znajdę tam kogoś dla siebie ;P Ale tych, których już mam, nie da się zastąpić, nigdy, oni na zawsze będą moimi najlepszymi przyjaciółmi!!!!!!! I muszę się z nimi spotkać w sobotę wieczorem, nie wiem jak to zrobię, ale jakoś mi się uda ;P
A czemu w sobotę? Bo teraz jestem u babci. Pojechałyśmy z Miley i mamą pociągiem tuż po złożeniu papierów, a w sobotę jedziemy do domu i z domu, w niedzielę o 3.00 w nocy, z tatą nad morzę, do Dębek :) Na tydzień, ale wracając, wpadnę na tydzień do domku nad jeziorem Agi z klasy, bo będzi tam z Natalią już od tygodnia w którym ja będę nad morzem ;P [troszku poplątane]. Wrócimy 10 lipca, w niedziele, po południu no i od 11 do 16 lipca będzie biwak [nie wiem czy przez cały czas, ale nie wiadomo ;P]. Potem 18 lub 17 lipca znów z Agą i Nataliu jedziemy na obóz żeglarski na Mazury [Siemienice; będę miała patent żeglarski i sama będę mogła pływać żaglówką :D Może ktoś z klasy będzie chciał popłynąć ze mną ;P wszystkie 23 osoby? ;P (mnie nie licząc)]. A gdy 4 sierpnia wrócimy mam już chyba "wolne" ;P Nie wiem jednak czy nie będzie mnie jeszcze czekać tygodniowy wypad na wieś, do kuzynki. Resztę czasu poświęcę moim kochanym, najwspanialszym przyjaciołom!
Więc już nie płaczę, już postaram się cieszyć życiem i tym co mam ;P Ufff, jednak proszę o lekkie pocieszenie :) Kacprze/Kapi/Biniu, Paulinu, Kamilu/Coco/Żyrafo/Kamo-Lamo/Królewiecka/Nel/Chomiku, Kubo/Kubeksie, Szymonie/Fendorfie/Kumplu/Krzysztofie, Aniu, Michale/Grochu, Klaru/Rito/Luno/[przeprasz ale wszystkie jakie pamietam]Krasnalu/Klarissiomo/Klarnecie/Emily/Pietruszko/Agencie-P, Wiktoriu, Aniu, Aleksis/Olu/Ta Z Ładnymi Oczami/Zapałko/Agencie-S, Alicju/Alisho/ P!nko Put!n, Patrycju/Ruda/Rudy Kocie/Dziub-Dziubie/Path/Pati/Lili, Agnieszku/Buszmenie/Agencie-F/Żago[Żarolina, Żola, wszystko od żal ;P, pamietasz?], Sebastianu/Sebusiu [jak to Cię Dawid zwie ;P], Carlu, Karolinu/Pako, Aleksie/Alku, Maćko/Sikoro, Dawidzie, Szymonie/Bramborze/Wrzosie, Nataliu/Natko/Murzynie/Agencie-M i Marcinie/Żuczku Ja-Karolcia/Tomalu/Tomek/Mala/Dr. Karolcia/Dżem/Kate/Lottie/Szarlotka/Jabłecznik/Czarna/Agent-Z pozdrawiam Was serdzecznie, najserdeczniej, chcę Wam powiedzieć, że jesteście najlepszą klasą, jaką mogłam sobie wymarzyć i którą w pewnym pokręconym, przyjacielskim sensie kocham :) Dziękuję Wam i czekam na ten biwak i wszystkie nasze przyszłe i jak najbliższe spotkania!
Na zawsze Wasza!!!
Tomcia :)
PS: Jeśli ktoś z Was zna jeszcze jakieś Nasze przezwisko piszcie w komentarzach, nie trzeba mieć żadnego konta! :) Proszę tylko o podpisik jakimś nickiem, który znam ;P
Hej! To znowu ja Kama....
OdpowiedzUsuńDopisz do mnie: Kama Lama, Królewiecka, Kamil i Chomik :)
POZDRAWIAM!
Och, dzięki Kama :) Przepraszam, ale wiesz, starałam się przypomnieć sobie wszystkie, całej klasy ;) Trochę za dużo jak na mój pusty łeb ;P
OdpowiedzUsuń