sobota, 30 czerwca 2012

(Nie)mała odmiana :>

Hej, hej, kochani! Każdy zapewne od razu zauważył tutaj nie małe spustoszenie. Tamta szata miała być tylko przejściowa, a zalegała chyba jakieś pół roku.. Ta to próba, wynikła w wyniku (xD) zabawy z photoshopem , którego się uczę właśnie. Pożyjemy, zobaczymy, jak z nią będzie ;D Może się do niej przyzwyczaję? Heh.
Poza tym wczoraj. Oczywiście muszę wspomnieć o naszym małym spacerku ^^ A raczej wyprawie rowerowej z pieszym na gape, bo Fendorfowi nie chciało się wyciągać roweru. Heh. Taak, całe popołudnie przesiedzieliśmy koło stadionu, w błogim, chłodnym cieniu, potem pokręciłyśmy się z Kam nad Odra i w parku, ale słońce wciąż grzało niemiłosiernie i w końcu pojechałyśmy do domów. Wg rano (wczoraj rano) odwiedziłam podstawówkę, przy okazji zakończenia roku szkolnego u mojej siostry :D Niestety pani Rybak była nieobecna, ale pogadała sobie z p. Aleksandrowicz i.. łezka się w oku zakręciła, gdy tak siedziałam i wspominałam sobie wszystko.. Heh. ;>

Wiem, że wyczuwa się tu podobieństwo do szaty Kler, przepraszam Kochana ;( Jeśli mam być szczera, to Ty i Twój blog to moje "guru" i chciałam troszkę zmniejszyć przepaść, robiąc w końcu porządny nagłówek. Kolory to przypadek, akurat tak wyszło, uchh, niedługo to zmienię, tylko nie mogłam patrzeć już na tamte stokrotki ;(( Wybacz, proszę, przepraszam, naprawdę bardzo, bardzo przepraszam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Skomentuj :D I pamiętaj proszę, by się podpisać.