A więc ludzie, to mój ostatni post do 4 sierpnia! Nie będę pisać z prostego powodu, zapene wam znanego - jadę na obóz żeglarski! (no i oczywiste jest że pod namiotami nie będzie internetu...) Wyjeżdżamy już za godzinę (o 21:30, bo o 22:30 ma tu z Kłodzka przyjechać autokar i zabrać pasażerów [w tym mnie, Natalie i Agę] z tąd, z domu). Autokar przyjedzie na jakiś parking między aquaparkiem a Akademią Ekonomiczną, będziemy tam jechać (pamiętajmy, że bez korków ^^) jakieś 20 min, ale zanim ja się wpakuję do auta, potem jedziemy po Agę i Natalię i to spokojnie może zejść jakieś pół godziny... Jesten spakowana już od rana, jedziemy na 18 dni i mam chyba równo tyle (jeśli liczyć łącznie) koszulek, bluzek i t-shirt'ów, 3 pary krótkich spodenek (mam dżinsowe, białe i czarne [nie te co na biwaku ;P]), w sumie 2 pary zwykłych dżinsów, dresy, dwie bluzy, golf, kurtkę ciepłą i płaszcz przeciwdeszczowy, kalosze, trampki (te moje kochane, wysokie ^^), japonki, sandały, buty na żagle (specyficzne, mówi się na nie "do chodzenia w wodzie"), kosmetyczkę, dwa stroje kąpielowe (lepiej być przygotowaną na wszystko), no tam skarpetki i takie tam, "strój gimnastyczny", 2 czapki z daszkiem ^^ (kocham czapki z daszkiem), Harry'ego (czytam znów, od zera, na razie jestem na drugiej cz. [HP i Komnata Tajemnic]), karty zwyczajne i Gadu-Gadu ;P, latarkę (tą kwadratową, dla mnie śliczną, czerwoną), śpiwór i jasiek, moje zdjęcie legitymacyjne (do patentu żeglarskiego :), jakieś żarcie i wodę, piórnik, zeszyty, kartki i chyba już tylko ten przeklęty, stary grat...
Otóż wyobraźcie sobie, że nie pozwolono mi wziąć mojej kochanej przyjaciółki - avilli! Mam na niej wszystko - muzykę, kontakty, zdjęcia, aparat, filmy, kamerę, dyktafon, notatki i zwyczajny telefon, no wszystko! A oni mi karzą wziąć mojego starego, znienawidzonego grata, który nie ma ani kabla USB, ani bluetootch'a .Ok już muszę wyjeżdżać. pa!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Skomentuj :D I pamiętaj proszę, by się podpisać.