piątek, 28 października 2011

Jesień, dynie, kara i włam, czyli jak tam, co tam i wg (może dynie odpuścimy xP)

A więc Was zawituję! Wybaczcie moją długą nieobecność, ale miałam karę... Tak właściwie to nadal mam. Drogi Kacprze za co, to moja sprawa, ale jak ktoś chce wiedzieć to powiem ;p (pod ktoś ma się rozumieć osoby, którym ufam). No i moje życie towarzyskie, internetowe leży w gruzach, ogólnie w tej chwili moja codzienność to jakiś koszmar... Ale chciałam o czym innym.
Otóż jest jesień, z czego jestem zadowolona, jest tak cudnie, barwnie, chłodno i orzeźwiająco! Aż chce się  uśmiechać. No i robię włam (co jest zrozumiałe, bo mam przecież karę xD). Taaa, to takie ekscytujące.
No i dynie. Pisanie o tym będzie miało sens, gdy wrzucę jakieś zdjęcia, ogólnie ozdabialiśmy klasę na dzień dyni (było to coś w stylu jesienno-halloweenowym :)) Wyszło zajebiście! Mieliśmy nawet efekty świetlne i dźwiękowe! Chwała Piotrkowi, nadziei naszej klasy! Ok, lecz ja zwiewam!
Papa!

2 komentarze:

  1. Uhu, zaczyna się niewinni, "Otóż jest jesień, z czego jestem zadowolona, jest tak cudnie, barwnie, chłodno i orzeźwiająco! Aż chce się uśmiechać.". Aż tu zajebiście! Nieładnie, Karolciu, nieładnie! xdd No cóż, fajnie, że coś mieliście, bo u nas miał być dzień Halloween, ale panie prowadząca odwołała. :c
    No cóż, na Haloween zadowolę się nową płytą Floreśki. cc:

    Pietrusz

    OdpowiedzUsuń
  2. Och Klar, mimo to u Was się coś dzieje! Ech, cóż, gim zmienia ludzi, ich słownictwo też xD

    OdpowiedzUsuń

Skomentuj :D I pamiętaj proszę, by się podpisać.