piątek, 24 lutego 2012

Ja nie moge!

Właśnie obejrzałam wszystkie 6 odcinków "Dumy i Uprzedzenia" i jestem tak rozemocjonowana, przejęta i oczarowana, jak powiedziałby pan Darcy, że po prostu nie mogę. 2 godziny, całe 2 godziny czekałam aż ów jegomość ponownie oświadczy się Elżbiecie, która go w końcu pokochała i myślałam, że oszaleje. Dawno tak nie przeżywałam filmu. Jeju. Nie wiem jak teraz mam iść spać, najchętniej obejrzałabym wszystko jeszcze raz, lecz powtórka zajmie mi przeszło 6 godzin, nastąpi więc jutro. Zapewne z rana, bo dłużej nie wytrzymam. Nie dziwie się już dlaczego zarówno książka jak i ekranizacja zyskały takie powodzenie. Cała się trzęsę. Historia była, muszę przyznać, naprawdę nieprzewidywalna, pełna tego czegoś. Matko, nie umiem już nawet mówić, ani pisać.. Na początku nie mogłam się przyzwyczaić do tego, że suknie wszystkich panien przypominają piżamy, jednakże po pierwszym odcinku stało się to mało istotne, a nawet ciekawe. Faceci ubierali się zaiste wytwornie. Uff.. Nie ma filmu ni książki, którego bardziej bym w tejże chwili nie polecała, drodzy czytelnicy (no, oprócz Harrego, ale mniemam, iż załapaliście moje zaiste jasne przesłanie). Wybaczcie, acz zejdę ze sceny tegoż posta i zaprzestanę naciągania języka, zastosowanego w filmie, dystyngowanego, acz zdaję sobie sprawę, przeze mnie przasadzonego. Mmm, czekam na jutro.

Wasza Char.
Chciałabym mieć charakter Lizzy.. I spotkać pana Darcyego c;

1 komentarz:

Skomentuj :D I pamiętaj proszę, by się podpisać.