Ogólnie czuję się tak podniecona, jakbym nawdychała się czegoś w staanowczo nadmiernych ilościach, a moje gardło ma wrażenie, że ktoś przejechał je papierem ściernym... Ale było warto! Nie sądziłam, że będzie tak zajebiszcie ^-^ Otóż rozkręciłam się na drugiej połowie, wtedy wstawałam, krzyczałam i wg i wg. Moje miejsce? Ymm, za naszą bramką w pierwszej połowie, w drugiej była to bramka Arki (uuuuu, Arka do Sopotu!!). Mówiąc jaśniej, od strony Lotniczej, rząd 5, więc baardzo blisko ^^ Niestety. Wynik 3:1, co oznacza, że mimo przewagi 2 w TYM meczu, nasi nie przeszli dalej przez 0:2 w ostatnim -.- Durna Arka. WKS grał super w pierwszej połowie, normalnie ciągle ich piłka, w sumie właśnie w ciągu kilkunastu pierwszych minut było 2:1. Następnego gola strzeliliśmy w 89 minucie ^-^ Emocje sięgały zenitu. Bo wg to w drugiej połowie nasi zaczęli grać.. do niczego. Była cuudna akcja, która NIESTETY nie wyszła. Wg zimno było nieco. Cała się trzęsłam przez caałą końcówkę. Normalnie podskakiwałam na tym piekielnym krześle, machałam rękami, szalikiem (co prawda bez loga WKS'u, ale zawsze xD) i wg i wg. Wryy. Doliczyli 5 minut. I PRAWIE, prawie było to 4 ale jednak nie no! Sędzia był beznadziejny! Ewidentnie za Arką! ŻAAL! No. Ale było, jak już mówiłam, zaczepiście.
A stadion? Z zewnątrz robi większe wrażenie, choć muszę przyznać, że w środku też zapiera dech w piersiach. Wchodzisz i nie wiesz gdzie posiać wzrok. Masakra.
No więc chyba już kończem, bo sie późno robi, ale i tak nie zasne :D Mrryy.
![]() |
| Mieli zajebiszte flagi po drugiej stronie ^^ I jak skakali! |
Acha! I dzisiaj był DZIEŃ WIOSNY :D Więc, cóż, brak lekcji, film o Wisławie Szymborskiej (zaczepisty) i sala poznawcza w Hali Stulecia (i wg Hala Stulecia. Ta kopuła jest świetna! To tak masakrycznie wyprzedzało swoje czasy! O.o). No. I zaczepiście xD
Żegnam Was na razie, ale jutro planuję wrócić. Haniu. Odpisałam na list ;P
Pozdrawiam i życzę kibicowego szału!
Char :D


Hej!
OdpowiedzUsuńTu Emila z bloga: Ja-Emila.blogspot.com Pamiętasz jak się zgłosiłaś do konkursu na blogowe motto, czyli tytuł bloga? Pewnie tak! A więc jest tak, że Twoja propozycja "Dzień jak co dzień, czyli mój 31 luty" ma najwięcej głosów i powinna wygrać... Lecz, właśnie teraz zauważyłam, że Twój blog ma taką samą nazwę... ;(( Moja propozycja:
1. Mogła byś zmienić tytuł Twojego bloga i byś wygrała konkurs! =) (Nagroda to zaobserwowanie wszystkich blogów, 10 komentarzy do 10 postów i polecenia Twoich blogów na moim blogu!)
2. Nie zmienisz i nie wygrasz.... ;((
Czekam na szybko odpowiedź na moim blogu! Pozdrawiam Serdecznie! :))