piątek, 13 lipca 2012

Nad jeziorkiem ;3

Hej, kochani! A no jestem, dojechaliśmy już o 15, zahaczając po drodze o pobliski sklep. Nie pisałam wcześniej, bo trzeba było się rozejrzeć, zadomowić, rozpakować. Jak ja kocham się rozpakowywać w nowym miejscu *.* Szkoda, że już skończyłam.. Właśnie sobie pomyślałam o tym, że za dwa tygodnie będę musiała się spakować, a potem rozpakować w domu. Boooże, dlaczego..? ;< Haha, zabawne to to, ale tak jest, że powrót jest zawsze gorszy od wyjazdu. Prawie zawsze...
Tak poza tym to jest ok. Co ja pisze, jest wspaniale! Pogoda fenomenalna, niebo może i troszkę zachmurzone, ale temperatura idealna, domek duuży, prysznic boski, moje łóżko wygodne, internet działa. Wszystko świetnie. Mam nawet telewizor naprzeciw łóżeczka ^^ Harry'ego będzie mi się oglądać baaaardzo komfortowo. Gości jeszcze nie ma i nadal nie wiem kimże jest tajemniczy Bartosz.. Gdy się dowiem, możecie liczyć na wnikliwy opis. Wiem, że niektórzy na to czekają ;)

Zoja leży koło mnie i bez przerwy domaga się drapania za uchem.

Tato gra na pleju w autka.

Wera czyta książkę.

Mama krząta się po kuchni. To chyba jedyny minus - w kuchni mieści się jedna osoba, druga nie ma szans się wcisnąć.. Ale przeżyjemy!

A ja? A ja piszem do Was. Ogólnie dni przed wyjazdem były bardzo spoko. Dużo spotkań, wczoraj prawie cały dzień spędziłam z Kamą, hah, temat znalazł się dopiero, gdy miałyśmy się pożegnać xD Jak napisała u siebie Kler, ostatnio bardzo dużo czasu spędzam na rowerku. I dobrze. Trzeba się dotlenić na zapas przed rozpoczęciem roku szkolnego. Nie wiadomo jak to będzie z wychodzeniem na dwór po wakacjach.. Nie myślmy o tym, letnie ferie jeszcze trwają! :)

Ok, moi drodzy, długi ten post się robi, więc powoli kończę. Muszę zmyć lakier.. Goście niedługo przyjadą, więc kompa wyłączam. Może jeszcze dzisiaj, a jeśli nie to na pewno jutro się odezwę!
Miłego popołudnia i do napisania! :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Skomentuj :D I pamiętaj proszę, by się podpisać.