wtorek, 10 lipca 2012

Rowerek.

Hej, hej :D Dzisiaj mam zamiar pozałatwiać parę spraw.. Zrobić kolejny koszyczek, po-odpowiadać na własne pytania, poszwędać się po okolicy, spakować się (wiem, że jeszcze duużo czasu, ale co tam, nastrój mam ^^) i ogólnie luuuz. Mam go już powoli dosyć.. Heh, jak to możliwe, co? xD Ja też nie wiem.. Wczoraj poganiałam po sklepach, kupiłam rzeczy niezbędne i niekonieczne, jednego zakupu trochę żałuje, drugiego mniej, czeciego wcale. Jak to ja, niezdecydowana. Krótki coś ten post, ale ni mam za bardzo o czym pisać. Wy też lubicie miodowe krążki? Ja kocham miodowe krążki! *.* Mmmm.

Ok, zbieram się, wsiadam na rowerek i pędzę do biblioteki, bo już otwarta. Muszę się wyposażyć w książki na wyjazd. Kocham czytać! Ostatnio studiuję "Eragona" Christopher'a Paolini. Książka w klimacie RPG'oskim, przypadła mi do gustu. Dobre, prawdziwe fantasy. Polecam!
Aha i tak na marginesie, Dominik nie jedzie. Jego siostra, mama i tata, a jakże, jednakże on będzie u babci. Bardzo się ucieszyłam (wiem, że to wredne z mojej strony, nie powinnam, ale cóż). Jednakże (baaardzo długo o tym nie wiedziałam) mój pseudo-wujek ożenił się dwa razy. Pierwsze małżeństwo zakończyło się rozwodem, jednak ktoś po nim został. Niejaki Bartek. Jest on synem wujka Rafała, tyle że ja go nigdy, przenigdy nie spotkałam i w ogóle go nie znam i w ogóle. A ten właśnie gościu, o rok od  nas starszy, moje drogie, jedzie.. Na szczęście to będzie tylko weekend. Uff. No. Więc wybywam. Miłego dnia! :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Skomentuj :D I pamiętaj proszę, by się podpisać.