Umiem wodzić wzrokiem,
ale czy potrafię patrzeć?
To trudna sztuka...
A czy umiem słuchać?
Coś wciąż mi umyka,
przechodzi tuż pod nosem,
igra ze mną jak z ogniem,
bezkarnie się wyśmiewa.
I wpędza mnie w coraz większą melancholię...
Co to za chochlik?
Nicpoń nieogarnięty..
Miłość?
Niee, miłość nie jest tak zuchwała.
Szczęście?
Czy ono ma tyle odwagi..?
Zaczaiłam się raz przed lustrem,
by w końcu ujrzeć czubek mego nosa.
I wiesz co zobaczyłam?
Dziewczynę z burzą włosów na głowie.
Z błyszczącymi oczyma
utkwionymi na czubku nosa.
Wodziła oczami, ale nie widziała.
A potem...
Pojawił się i znikł,
a ona potrafiła już patrzeć.
Kate //bez daty, bez tytułu, bez przekazu//

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Skomentuj :D I pamiętaj proszę, by się podpisać.