Zagadka istnienia..
Ostatnio zastanawiam się
czym są dla mnie wszystkie słowa.
Wszystkie myśli, wszystkie czyny
wszyscy ludzie.
Jak to jest..?
Gdy powiem "mama"
każdy widzi swoją rodzicielkę,
słyszy jej głos, śmiech,
czuje zapach i ciepło,
przed oczami staje jej twarz i czułe oczy.
Jak to jest..?
Gdy powiem "miłość"
wyobrażasz sobie, tak jak ja,
róże, zakochanych, świece,
niebo usiane gwiazdami i pocałunki.
Jak to jest..?!
Jak to jest, że dźwięk wywołuje obraz,
którego nawet nigdy się nie widziało,
że dźwięk słychać w umyśle,
a nie został wcale wypowiedziany?
Jak to jest, że ja rozumiem,
że czuję, słyszę, widzę tak, jak to się dzieje?
Nie pojmuję mądrości ni głupoty.
Nie pojmuję zrozumienia i nieuświadomienia.
Nie pojmuję życia ani śmierci.
Nie pojmuję ani siebie, ani innych ludzi.
Czemu samochód jedzie stojąc?
Czemu czas płynie, a ja wciąż trwam tutaj?
Czy to możliwe,
by to wszystko wymyślili ludzie?
Ja już nie wiem, wytłumacz..
Kate, 10 III 2012

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Skomentuj :D I pamiętaj proszę, by się podpisać.