sobota, 14 lipca 2012

Drobne przemyślenia 01

Codziennie przed wsiąściem do tramwaju obiecuję sobie, że odezwę się do siedzącej obok mnie osoby. Każdego dnia, mijając przypadkowych przechodniów, waham się nad wypowiedzeniem prostych słów "dzień dobry", nie stać mnie na posłanie uśmiechu sąsiadowi. A ile mnie to kosztuje? Jedną miliardową dziennej dawki energii? Jedną tysięczną dobrej woli? Nic. Nic mnie to nie kosztuje, a jednak, nie wiem czy ze wstydu, z niepewności, nieufności, TAK CZĘSTO nie zdobywam się na odwagę. A przecież można w ten sposób uczynić komuś przyjemność. Nawet egoista znajdzie powód do uprzejmości - takie ciepełko w sercu, jakby ktoś nagle uruchomił punktowy grzejnik z mocą dwa razy większą od przeciętnego kaloryfera ustawionego na full. I motylki. Kolory w brzuchu i przed oczami. Zawsze, gdy jednak się przełamię, na mojej twarzy automatycznie wykwita szczery, szczęśliwy uśmiech, umysł się oczyszcza, a dzień wydaje się radośniejszy. Kocham to uczucie, a ostatnio tak rzadko mi towarzyszy..

Może dlatego, że każdy dzień jest inny i nigdy nie powróci, moje myśli krążą popychane wciąż innymi zębatkami. Bez przerwy zmieniam fale. Sama już się pogubiłam z odczytem.. Mmm, radio którego słucham, coraz bardziej przerywa (naprawdę i w przenośni ;)). Hah, ten sam problem od paru miesięcy, mam ochotę całkiem się wyłączyć, zresetować. Teraz mam na to czas.

Życzę Ci, abyś nie bał(a) się małych i tych większych uprzejmości, aby stać Cię było na krztynę dobroci i współczucia. Aby każdy Twój dzień pełen był uśmiechu i radości, które rozświetlą nawet najbardziej zszarzałe niebo, dodadzą życiu blasku i sensu. Bo widzisz, życie to nie tylko materializm, nasze istnienie to przede wszystkim inne istoty. Ich życie jest tak samo ważne jak nasze. Pamiętaj o tym, słońce ;) Dla mnie człowieczeństwo to ciekawość, dobroć, miłość i współczucie, rozum i wynalazczość też są ważne, ale tym, co czyni nas wrażliwymi na piękno, nie jest mechaniczność systemu nerwowego, a to "coś", co pozwala nam czuć. Dusza, świadomość, każdy zwie jak chce. Nie zatrać tego! NIGDY!


Dziękuję za uwagę i dobranoc. Wiem, że życie nie jest łatwe, ale czeba wierzyć w nasze cele, czeba czymać się naszych ideałów. Kolorowych snów!

2 komentarze:

  1. Każde drobne przemyślenia dają dużo nam samym, widzę, że też dostrzegłaś uroki rozmyślania w wieczorowej porze. ;)

    Akurat te słowa rozumiem doskonale. Kiedy zrobi się coś miłego, chociażby drobnostkę, ta świadomość, że się pomogło - bezcenne uczucie, jedno z najmilszych. Fajnie, że ktoś się tym jeszcze przejmuje oprócz mnie.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze baardzo Ci dziękuję za komentarz :D Doskonale wiesz, jakie to wspaniałe uczucie. Może doświadczysz świadomości zrobienia czegoś miłego, gdy to przeczytasz? Mam taką nadzieję, ogromną :) Bo komentarze są baardzo miłe (przynajmniej dla mnie), tak jak napisałaś w odpowiedzi na mój, wiem, że czytasz i.. no, kurczaki nie chcę Cię powtarzać, ale wiesz o co mi chodzi ;)

      Taak, wieczorna pora jest stworzona do przemyśleń, wszystko wtedy nabiera.. sensu? Tyle myśli przelatuje przez łeb, że nie jest się w stanie nadążyć!

      Jesteś taka mądra! *.*

      Dziękuję i również serdecznie pozdrawiam!

      Usuń

Skomentuj :D I pamiętaj proszę, by się podpisać.