Dzisiaj rano wstałam późno. Siedziałam do (tylko cicho sza ;D) 3 w nocy, taak, pisałam. Ale nie o tym, tak? No więc gdy już wstałam, zjadłam pyszne bułeczki, pokręciłam się po domciu, weszłam na kompa i około 11-12 pojechałam do Kam :D Mmm, pyszne rzeczy żeśmy oglądały w necie i, karczaki pieczone, muszem niektóre wypróbować ^^ Heh. Mama Kamy jest niesamowita o.O Potrafi pleść kosze z gazet, a gdy zobaczysz owoc jej pracy, dałbyś sobie łepek uciąć, że są ze sklepu.. I obrazy piękne maluje.. I świetnie gotuje.. Normalnie jak Kler, tylko że moja miszczyni robi też zdjęcia i pięknie pisze ^^ Chociaż nie pytałam jeszcze Mamy Kamy o te umiejętności xD Taaak. Kuba, ile poziomów przeszedłeś, hmm? xD Aaa, i wytłumaczyłam Kam działanie pewnego programu, teraz już nie możesz mówić "nie umiem", kochana ;P
A potem, koło 13:30, pojechałam na spotkanie z Kler i spędziłyśmy prawie 2 godzinki na ławeczce przy bajorku. No oczywiście była też przejażdżka po zaiście przewspaniale chłodnym parku ^^ Pięknie było, pogoda dopisywała, słoneczko przebijało się przez liście, ale dzięki wspomnianym liściom, nie dawało w kość ^^ Wybornie, milordzie. Pogadałyśmy sobie, a jakże :D Haha, żaby chciały umilić nam czas zaiste fascynującą muzyką, jednakże ten rechot nie przypadł nam jakoś do gustu. Na wpół spalone kije z ogniska, które z pluskiem lądowały w bajorku, załatwiały sprawę na 10 min. Potem opera odradzała się -.- Fajnie, że w końcu mogłyśmy sobie spokojnie pokonwersować :3 Dziękuję, za przemiły poranek, dziewczyny!
Nadal nie wiem, skąd Wachowski wie, o tych zapasach -.- Chyba się nie dowiem.
Do babci jadem jutro o 10 rano, wracam w niedziele, chyba po południu ;D Piątek odpadł, wrócił poniedziałek, chociaż chyba też nie pełny, bo najprawdopodobniej wyruszę z mamą na łowy podręcznikowe ^^
A więc ok, kochani, ja kończę tenże super post i się z Wami żegnam :D Zapraszam na polecane blogi, naprawdę są ciekawe :D Do zoba, miłego weekendu ^^
PS: Zabieram się za te krówki.. Zobaczymy, czy dom nie pójdzie z dymem. Zdam Wam relacje (jeśli przeżyję..).
Ooj kochana. Dziękuję, ze masz takie miłe zdanie u mojej mamusi. <3
OdpowiedzUsuńA więc moja mama też pisze wiersze, lecz jakoś nie kusi ją fotografia. :)
Kuba przeszedł całą grę "Little Big Planet" na PSP. Haha, mistrz, w 2 dni przeszedł. Taak, program interesujący. ;> Chciała spróbować tych twych krówek, ale jedziesz o 10:00 to nie wiem czy wypali. Albo się spali. haha. Tylko przeżyj mi to, bo mamy jeszcze razem przed sobą kilkanaście doobrych lat! Mam nadzieję, że więcej.
Pozdrawiam :*
Hahaha, Kuba Master :3 Uuu, chciałabym przeczytać choć jeden.. Twoja mama jest niesamowita! Haha :D Taak, jak wczoraj pisałam na gadu krówki w niedzielem zrobiem :D Więc spróbujesz. Ja też mam nadziej, hłehłe :D
Usuń