Jak ja lubię śniadania na tarasie! ^^ W domu niby można wyjść na balkon, ale to nie to samo. Poza tym tutaj mam widok na sosnowy lasek i inne drewniane domki w dali, a nasz domowy balkon zwrócony jest w kierunku kościółka, przykościelnego "parkingu" (kawał mooocno udeptanej, suchej ziemi) i kostkowanej drogi "głównej" naszej części miasta xD Tutaj jest inne powietrze, inna atmosfera.
W roku szkolnym na śniadanie zawsze zjadam talerz pełen płatków (kukurydzianych/miodowych/czekoladowych) i mleka. Jednak teraz stanowczo bym tego nie tknęła. Może dlatego, że mam czas? Gdy rano śpieszę się na autobus płatki to rzeczywiście wspaniałe rozwiązanie. Szczególnie przy moim niezachwianym poczuciu czasu... A Wy wg jadacie śniadania? Co macie w zwyczaju konsumować? :)
Wczoraj wybraliśmy się na spacer. Niepozorny, mały spacerek wokół małego, niepozornego jeziorka. Okazało się, że dojścia do brzegu nie ma, szuwary nie do przebycia nawet dla Zoji, a jeziorko połączone z drugim rzeczką... My (mam tu na myśli ja, siostra, rodzice i piesu) postanowiliśmy zawrócić i przespacerować się lasem, a potem wrócić do Lubiatowa, skąd do domku dwa kroki, ale Maziaki uparcie pozostały przy okrążaniu jezior w nieprzebytym gąszczu wysokich traw i krzewów. Po godzinie i zaczątku burzy z piorunami również zawrócili xD To był po prostu jakiś dziki zbiornik wodny, stawik dla wędkarzy. Gdyby nie szuwary, może i by przeszli naokoło. Tak poza tym okrążenie "dużego", Lubiatowskiego jeziora zajęło by pewnie przy szybkim tempie caaaały dzień, jak nie dłużej. Za to łódką... *.*
Widzę, że świetnie Ci mija wypoczynek nad jeziorkiem, zazdroszczę aż :D
OdpowiedzUsuńOo, ja też uwielbiam śniadania na tarasie, kiedy cała rodzina wreszcie siada w kupie i cieszy się tą atmosferą. Co do śniadań w roku szkolnym, w domu nie jadłam, bo nie miałam czasu. Kiedyś udawało mi się zjeść owsiankę z jabłkami i jogurtem, którą uwielbiam, ale potem przestałam dbać o ten czas i jakoś tak wyszło. Mam nadzieję, że w tym roku szkolnym uda mi się jeść te śniadania, bo to zdrowiej, a poza tym jak człowiek to śniadanie już zje, ma automatycznie lepszy humor. :D
Widoki na las są świetne, i to jest właśnie jeden z powodów, dla którego tak bardzo ciągnie mnie do przeprowadzki.. również rozległy widok na pola, lasy, a także genialna trasa na rowery, nie mogę się doczekać kiedy zabiorę tam wszystkich moich znajomków na rowery, żeby trochę kondychy sobie nadrobić XD
Hahah, dzięki znów :D Tak, tutaj jest bardzo okej.
UsuńOwsianka z jabłkami i jogurtem *.* Gdyby mojej mamie się chciało.. Gdybym potrafiła gotować.. Pycha! Masz całkowitą rację, po takim śniadaniu musisz być happy!
Mmm, ja też nie mogę się doczekać, haha. xD Teraz z kolei to ja Ci zazdroszczę! Ale ja bym chciała mieć takie widoki z okna.. Aż przeprowadziłabym się z Tobą ;D Nie pozostaje mi jednak nic innego, jak cieszyć się z Tobą, w sumie to będę Cię przecież odwiedzać! Haha, oj, przesadzam, przesadzam, to chyba przez to powietrze..