piątek, 10 maja 2013

Kolejny post z serii o niczym c:

Zajebisty dzień c: Rano luuuz, jeden film po drugim, prasowanko, spacerek, a potem do Agi z Natalią robić... niespodziankę ;P Może i nikt tego nie czyta, ale gdyby jednak jakimś dziwnym trafem ktoś by zajrzał, to zepsułabym niespodziankę, więc lepiej nie ryzykować. Jutro na ognisku się wyjaśni...

Więc ogarniałyśmy niespodziankę od 14:30 do 20. Loooool. W międzyczasie dziesięć razy do Natalii (a tak naprawdę dwa), bo cały czas czegoś brakowało. Deficyt sprzętów u Agi xd Tia. Poważna rozmowa o szkolnictwie była, nie ma co. A potem do domciu w deszczu. A ja mondra w krótkich spodenkach i bluzeczce na ramiączkach. Brawo, Tom, brawo! Użyczono mi średniowiecznego płaszcza ^^ Hahahahhaha xd <Aga kocha średniowiecze. Lubi stylizować rzeczy na średniowieczne. I wg> Czy naprawdę aż tak spodobał się Wam ten pomysł z ogniskiem? xd A tak naprawdę spotkaniem, bo przecież nie o samo smażenie kiełbasek tu chodzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Skomentuj :D I pamiętaj proszę, by się podpisać.