Dziś rano, łączka, zapisane w maleńkim notesiku:
"Kocham to niesamowite uczucie, gdy rano wychodzę z domu, prosto w objęcia majowego słońca. Jego ciepło pieści przyjemnie moją skórę, muskaną przez chłodny wiatr, nie pozwalający, by promienie stały się zbyt uciążliwe. Świat wygląda cudowniej. Skąpany w oślepiającym blasku. A mimo to chcesz na niego patrzeć. Bo jest świeży i rześki. Jak nowonarodzony. Pisklę feniksa powstałe z popiołów zimy... Leżę sobie na trawce i patrzę na idealnie błękitne, bezchmurne niebo. Na mej twarzy rozciąga się niczym niepohamowany zaciesz. I lol." NO COMMENT.
A teraz leje xd I to tak, że łohohoho. No dobra, nie teraz, chwilę temu. Lało, błyskało, grzmiało i nie wiadomo co jeszcze.
Nienawidzę mięć czkawki -.-
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Skomentuj :D I pamiętaj proszę, by się podpisać.