środa, 3 lipca 2013

Ślepi, głusi i niemi

Najbardziej porypany wiersz mojego życia xd O żółte jagody, ekstremalnie biały i wolny.


Rozejrzyj się wokół.
Co widzisz?


Pokój, wypełniony //milczącymi// meblami,

//techniczne// wnętrze tramwaju,

kilka drzew //szumiących wesoło smutną melodię wiatru//

a może po prostu //jasny// ekran monitora?


Zamknij oczy na 10 oddechów.
Co widzisz?


Ludzi, którzy snują się obok Ciebie bez celu i duszy,
skryci pod maską obojętności,
anonimowi, nigdy nie poznani. Obcy.

Postacie, które zabiegane w pułapce tego świata,
krążą mechanicznie wśród poznanych nowości,
goniąc za tym, co cenne w obecnej dobie materialności.

Udających szczęście pseudo-optymistów
biegających po biurze ze sztucznym uśmiechem.
Postępujących zgodnie z „zasadami moralności”.
Moralności, która z moralnością ma niewiele wspólnego.

A może dostrzegasz tylko siebie,
zamkniętego wśród własnych zmartwień, spraw i pozornych szczęść?


Zamknąłeś usta.
Zamykasz uszy.
Zamkniesz oczy.

Nie na chwilę
- na zawsze.

No zrób to!


I co, jesteś szczęśliwy?

Przecież w końcu jesteś sam,
obojętny,
w subtelny sposób ignorujący wszystko i wszystkich.


Powtarzam więc, bo to najistotniejsze pytanie:
Czy jesteś szczęśliwy?

*
*
*

Proszę Cię tylko o to, byś chwilę pomyślał:
Jaki sens ma życie,
w którym nie ma ludzi?
Prawdziwych ludzi.

W którym nie dzielisz istnienia z innymi.

Jakie ono ma znaczenie?

Poza tym, przecież nie jest TYLKO Twoje!
Nie jest, nie było i nie będzie.
Nie masz prawa go marnować.


Proszę ostatni raz
- pomyśl dla kogo,
a nie dlaczego,

możesz być.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Skomentuj :D I pamiętaj proszę, by się podpisać.