Kupiłyśmy Parsley komplecik : kolczyki i naszyjnik. Więcej nie mogę zdradzić, bo przecież ona także czyta wpisy ;) Kociara mówi, że miałam dzisiaj naciąganą piątkę z kartkówki z niemieckiego. W sumie powinnam mieć 5- ale pani mi puściła mały błąd, jednak Kociara próbowała się droczyć. Nie udało się jej i była niepocieszona. Tak przy okazji dzisiaj u nas padało. Ale ja lubię taką pogodę. Gdy jest słonecznie, mam w sobie bardzo dużo energii, a kiedy za oknem z nieba leją się krople nie mogę pohamować weny... Lubię wsłuchiwać się w melodje deszczu... Jest taka piękna, taka zajmująca, taka zwyczajna, ale niezwykła... Gdy pada otwieram okno i patrze na krople, przemykające przed moją twarzą. Lubię też zapach deszczu. Czasem udaje mi się potem wpaść w jakąś kałużę, ale nie przejmuje się tym. Niektóre osoby się ode mnie odczepiły, ale nie mogę chwalić dnia przed zachodem słońca... Zaczynam pisać powieść, nie wiem, nie będę jej tu umieszczać, a może... Czas jednak przejść do czynu, a nie tylko o nim pisać :) Do zobaczenia, napiszę, kiedy znowu będzie padać, albo wydarzy się coś naprawdę nie cierpiącego zwłoki... :)
Wasza Artystkaaa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Skomentuj :D I pamiętaj proszę, by się podpisać.