Wasza Artystkaaa, którą czasem ponosi wyobraźnia ;)
środa, 8 września 2010
Dzisiaj pisze już drugi raz ;) Ta książka, której Parskley nie lubi ma na mnie dziwny wpływ. Od czasów, gdy czytałam Harrego Pottera, nic mnie tak nie zainteresowało. Może czytałam złe książki, może zmieniłam gust ? Nie wiem, wiem, że musze czytać dalej. Ale ostatnio przyłapałam się na tym, że próbowałam np. wywracać oczami, obracać się na pięcie, nie wiem reszta podobnych zachowań wyleciało mi z głowy. One tak często występują we wszelkich powieściach dla młodzieży... Ostatnio chcę być jak bohaterowie książek, przejmować ich niektóre zachowania... mój kochany trzy kropek :) ale wracając, lubię świat fantazji, kocham śnić na jawie, marzyć bez końca... A zachowywanie się jak Ci, którzy w takim świecie żyją na co dzień jakoś jakby tak troche przenoszenie się w ich świat. Nie wiem czy to, co napisałam ma sens, ale to nie ma znaczenia... Tak uważam po prostu. Zauważyłam, że choć nigdy tego nie robiła (bo wywracanie oczami itp. miałam już przy innych książkach, tylko przy tych nudnych to zanikło), bo staram się nieświadomie naśladować bohaterów, którzy mi imponują, lub no nie wie, którzy w niektórych chwilach zachowują się tak jak ja bym chciała się zachowywać... Ale kończę ten mój wywód nad wierszem, bo muszę jeszcze narysować coś na plastykę... Do jutra może wena nie odpłynie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Skomentuj :D I pamiętaj proszę, by się podpisać.